Setne urodziny tarnogórzanki. Pani Elżbieta Szwarc świętowała w gronie bliskich i gości
Sto lat to nie tylko liczba w kalendarzu, ale całe życie zapisane w drobnych codziennych historiach. Kilka dni temu swój wyjątkowy jubileusz obchodziła Pani Elżbieta Szwarc - tarnogórzanka związana z Tarnowskimi Górami od urodzenia.
Z tej okazji do Jubilatki przybyli także przedstawiciele miasta. Życzenia w imieniu mieszkańców złożyli: zastępca burmistrza Bartosz Skawiński oraz kierownik Urzędu Stanu Cywilnego i Spraw Obywatelskich Aleksandry Łuczak. Była to okazja do rozmów, wspomnień i podkreślenia, jak ważne dla lokalnej społeczności są takie rocznice.
Rodzina i codzienność, która budowała ten wiek
Jubileusz Pani Elżbiety to święto rodzinne - Jubilatka jest mamą dwóch synów i córki, która na co dzień otacza ją opieką. W rodzinie jest także jedna wnuczka. Bliscy podkreślają, że to właśnie dom, stałość i przywiązanie do miejsca były zawsze ważną częścią jej życia.
- 2 synów i córka opiekująca się Jubilatką
- 1 wnuczka
- związana z Tarnowskimi Górami od urodzenia
Od maszyny do szycia po ogródek - praca i pasje Pani Elżbiety
Pani Elżbieta przez lata pracowała jako krawcowa, a zawodowo była związana również z Faserą. Jak wspominają bliscy, chętnie sięgała po zajęcia, które wymagają cierpliwości i dokładności. W wolnym czasie lubiła prace ręczne - w tym szydełkowanie - a także spędzanie czasu w przydomowym ogródku.
Zapytana o to, co jej zdaniem pomaga zachować dobrą formę, pogodę ducha i zdrowie, odpowiada z uśmiechem prosto i bez długich recept.
„Miód i czosnek”.
Pani Elżbieta Szwarc
Setny jubileusz to moment, który przypomina, jak wiele wnoszą do życia miasta jego najstarsi mieszkańcy - doświadczeniem, pamięcią o dawnych Tarnowskich Górach i codzienną mądrością. Pani Elżbiecie Szwarc życzymy kolejnych lat w dobrym zdrowiu, w otoczeniu najbliższych.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!