Wtorek, 14 lipca 2026
Imieniny: Marceli, Kamil, Angelina
Polityka Krajowa 14.07.2026 Wideo

Polska zorganizuje pierwsze ćwiczenia Koalicji Chętnych. Jesienią przyjadą Brytyjczycy i Francuzi

Jesienią 2024 r. w Polsce odbędą się pierwsze ćwiczenia wojskowe Koalicji Chętnych z udziałem wojsk brytyjskich i francuskich. Decyzję ogłosił w Paryżu premier Donald Tusk po spotkaniu liderów państw wspierających Ukrainę.
Wideo Polska zorganizuje pierwsze ćwiczenia Koalicji Chętnych. Jesienią przyjadą Brytyjczycy i Francuzi

Decyzja zapadła w Paryżu po spotkaniu liderów Koalicji Chętnych

W Paryżu premier Donald Tusk poinformował po zakończeniu spotkania liderów państw Koalicji Chętnych, że pierwsze ćwiczenia wojskowe tego formatu odbędą się jesienią 2024 r. w Polsce. W manewrach mają wziąć udział wojska brytyjskie i francuskie. Zapowiedziane działania mają sprawdzić współdziałanie państw, które wspierają Ukrainę w wojnie z Rosją i jednocześnie chcą wzmacniać bezpieczeństwo całego regionu. To pierwszy taki trening w ramach tej koalicji, co podkreśla jego znaczenie organizacyjne i polityczne.

Szef rządu wskazał, że decyzja o wyborze Polski nie jest przypadkowa, bo potwierdza rosnącą rolę naszego kraju w europejskim systemie bezpieczeństwa. W tle pozostaje wojna za wschodnią granicą i potrzeba lepszej koordynacji między sojusznikami. Koalicja Chętnych skupia państwa, które deklarują wsparcie dla Ukrainy, a teraz przechodzi od deklaracji do praktycznego przygotowania sił do wspólnego działania. Dla Polski oznacza to nie tylko udział w procesie, ale także rolę gospodarza i organizatora przedsięwzięcia o dużym znaczeniu wojskowym.

„Pierwsze ćwiczenia wojskowe Koalicji Chętnych z udziałem wojsk brytyjskich i francuskich odbędą się jesienią tego roku w Polsce. Manewry wzmocnią gotowość państw sojuszniczych do wspólnego działania na rzecz bezpieczeństwa regionu oraz Ukrainy”

Donald Tusk, premier

Polska ma przygotować warunki dla stałej obecności sojuszników

Premier przekazał również, że Polska będzie przygotowywać infrastrukturę, która ma umożliwić stałą obecność na jej terytorium wojsk sojuszniczych. Rozwiązanie to ma funkcjonować obok obecności sił amerykańskich. W praktyce oznacza to dalsze wzmacnianie wojskowej współpracy z partnerami, którzy już teraz są obecni w regionie. Taka infrastruktura ma znaczenie nie tylko dla armii, ale także dla całego systemu obrony państwa i jego zaplecza logistycznego.

W wypowiedzi premiera pojawił się także szerszy kontekst polityczny. Europa ma, jego zdaniem, przejmować coraz większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo, a rola Polski w tym procesie jest coraz częściej dostrzegana. Oznacza to przesunięcie ciężaru działań z samego reagowania na realne przygotowanie do obrony i współpracy sojuszniczej. W tym układzie Polska ma być nie tylko odbiorcą gwarancji bezpieczeństwa, lecz także aktywnym uczestnikiem ich budowania.

„Kluczowa rola naszego kraju jest absolutnie doceniana. Muszę powiedzieć z dużą satysfakcją, że nasze miejsce – nie tylko w Koalicji, ale także w Europie – jest dzisiaj naprawdę bardzo znaczącym miejscem”

Donald Tusk, premier

Wsparcie dla Ukrainy bez nowych dostaw sprzętu w najbliższym czasie

Premier potwierdził, że Polska pozostanie aktywnie zaangażowana we wspieranie Ukrainy we współpracy z sojusznikami z NATO. Jednocześnie zaznaczył, że obecnie nie są planowane kolejne donacje sprzętu wojskowego. W jego wypowiedzi znalazła się również informacja, że na ten moment nie przewiduje się nowych przekazań uzbrojenia dla Ukrainy. Obejmuje to także pociski do systemów Patriot, których przekazanie w tej chwili nie jest planowane.

Szef rządu podkreślił, że wszystkie działania są koordynowane z sojusznikami, a Polska ma nadal uczestniczyć w obronie przed Rosją. Z punktu widzenia polityki bezpieczeństwa oznacza to utrzymanie wsparcia, ale w formule uzgadnianej z partnerami międzynarodowymi. W praktyce rząd sygnalizuje, że pomoc dla Ukrainy pozostaje elementem szerszej strategii sojuszniczej, a nie działaniem prowadzonym samodzielnie. Wypowiedź premiera pokazuje też, że temat dostaw sprzętu pozostaje zależny od bieżących decyzji wojskowych i przemysłowych.

„Na tę chwilę nie przewiduję nowych donacji sprzętu do Ukrainy. Wszystko koordynujemy z sojusznikami i dopóki jestem Premierem, Polska będzie aktywnie uczestniczyła w obronie przed Rosją”

Donald Tusk, premier
  • Jesień 2024 r. - termin pierwszych ćwiczeń wojskowych Koalicji Chętnych w Polsce.
  • Wojsk brytyjskich i francuskich - ich udział przewidziano w zapowiedzianych manewrach.
  • Patriot - obecnie nie planuje się przekazania kolejnych pocisków do tego systemu.
  • NATO - Polska ma nadal działać we współpracy z sojusznikami z tego paktu.
  • Francja - po spotkaniu premier na zaproszenie prezydenta tego państwa obserwuje paradę z okazji święta narodowego.

Możliwe wejście do koalicji obrony antybalistycznej i wizyta podczas święta Francji

Donald Tusk zapowiedział także, że Polska może przystąpić do tworzonej koalicji na rzecz obrony antybalistycznej z Ukrainą, jeśli polskie firmy przedstawią odpowiednią ofertę przemysłową. Wypowiedź ta wiąże kwestie bezpieczeństwa z potencjałem krajowego przemysłu obronnego. Oznacza to, że przyszły udział Polski ma zależeć nie tylko od decyzji politycznych, lecz także od konkretnej propozycji firm działających w kraju. To kolejny sygnał, że współpraca obronna w regionie ma obejmować również zaplecze produkcyjne.

Po spotkaniu państw Koalicji Chętnych premier, na zaproszenie prezydenta Francji, uczestniczy w obserwacji parady z okazji Święta Narodowego Francji. W defiladzie na Pólach Elizejskich biorą udział między innymi piloci Sił Powietrznych RP latający na samolotach F-16. To element szerszego pokazania współpracy wojskowej między państwami, które uczestniczą w działaniach na rzecz bezpieczeństwa w Europie. W tym samym czasie decyzje podjęte w Paryżu wyznaczają kierunek kolejnych miesięcy współpracy wojskowej i politycznej.

Zapowiedź ćwiczeń w Polsce ma więc wymiar praktyczny i symboliczny. Praktyczny, bo uruchamia przygotowania do wspólnych manewrów z udziałem wojsk brytyjskich i francuskich. Symboliczny, bo pokazuje, że Polska staje się jednym z miejsc, w których sojusznicy testują gotowość do wspólnego działania wobec zagrożeń płynących z wojny w Ukrainie i polityki Rosji. W przekazie premiera wybrzmiało jedno: rola Polski w europejskim systemie bezpieczeństwa ma rosnąć wraz z kolejnymi decyzjami podejmowanymi wspólnie z partnerami.